c (5)

Wpis tak właściwie spowodowany jest komentarzem GrzEli, która (całkiem słusznie) domaga się nowej notki :) Nie no... Prędzej czy później coś bym tam napisała, ale właśnie prędzej lub później, a że przez najbliższe dwa tygodnie mam ferie, a co za tym idzie - więcej czasu - można się skupić na pisaniu...

Chyba każdy wie co się stało w sobotę w Katowicach... Nie chcę się za dużo rozpisywać na ten temat, bo chyba żadne słowa nie będą "na miejscu". Ale jeszcze nie do końca do mnie dociera to, co się stało i chyba nie chcę, żeby dotarło...

Księgę gości na mojej stronie zabezpieczyłam hasłem. Nie wiem w jaki sposób, ale ostatnio bardzo często pojawiały się w niej wpisy, które tak właściwie były czystym spamem. Nie wiem w jaki sposób, za pomocą jakich programów, ludziom udaje się dodawać takie hurtowe wpisy, ale hasło to był jedyny sposób, żeby temu zapobiec. Żeby dostać się do księgi wystarczy w pojawiające się okienko dwa razy wpisać: ewka, w miejsce użytkownika i w miejsce hasła.

Z rzeczy bardziej optymistycznych (albo i nie...): W sobotę nabyłam kolejny tom przygód Harrego Pottera i zaczęłam czytać. Moje refleksje są następujące: kiedy wyjdzie siódma i ostatnia część Pottera po angielsku i ludziska znowu zaczną ją tłumaczyć, powiedzcie mi, żebym się za te pirackie tłumaczenia nie brała. I to nie chodzi o to, że one są kiepskie czy coś tylko o to, że do 20rozdziału nie odczuwałam większej przyjemności czytania! Tak, wiem - mea culpa... Całe szczęście moja silna wola okazała się silna wystarczająco, że zaprzestałam czytanie w internecie na 19 rozdziale i co będzie dalej - już nie wiedziałam (no poza ogólnymi informacjami kto zginie i z czyich rąk...). Ale ostatnie 50 stron mnie naprawdę zszokowały. I TERAZ UWAGA DLA OSÓB, KTÓRE JESZCZE NIE PRZECZYTAŁY I NIE CHCĄ SOBIE PSUĆ PRZYJEMNOŚCI CZYTANIA - PRZEJDŹCIE DO NASTĘPNEGO AKAPITU!. Od momentu, kiedy Dumbledore znalazł się na wieży astronomicznej płakałam jak bóbr do samego końca. W życiu jeszcze nie czytałam książki, która tak bardzo odziaływałaby na mnie. Wiem, że jestem głupia ;), że to tylko fikcja literacka i żadne z opisanych historii nigdy się nie wydarzy, ale to nie przeszkadza mi w tym, żebym była wściekła na zdrajcę Snape'a! I w ogóle to nie mam pojęcia co się wydarzy w siódmym tomie. Bez Dumbledore'a będzie strasznie... Rowling, Rowling - skąd Pani tak potrafi pisać, hę?

I to chyba tyle na teraz... Jak mi się coś przypomni, to dodam nową notkę :) Buziole :*

30 stycznia 2006, 12:23