c (2)

Siedzę sobie w Rybniku. Zajęcia już de facto skończyliśmy (szybko uporaliśmy się z tym, co było na dziś przewidziane), a do pociągu zostało mi z ok 45 minut. No to piszę... Bo w domu jakoś nie mam czasu ostatnio. I fajnie, bo wreszcie coś robię. Bo mam tak rozplanowany tydzień by na czas wrócić z Rybnika, zjeść obiad, odpocząć oglądając Rubi (TVN, 15:00), a potem albo na polski, albo na matmę, albo na ... (i tu następuje wielokropek, napiszę innym razem), a potem już tylko kolacja w domu, Na Wspólnej i oczy stawiam na zapałkach, bo czuję się padnięta, bo wstałam przed szóstą. Kwestia przyzwyczajenia - nie mam większych problemów ze wstawaniem, ale jednak fajnie byłoby sobie jeszcze pospać... No i teraz rozumiem dojeżdżających z mojej byłej klasy. Tyle, że oni tak przez trzy lata, a ja tylko przez miesiąc.

Czego się uczę na tych zajęciach? Obsługi Corela (póki co...), potem ma być Photoshop. Dochodzę do wniosku, że grafika ze mnie nie będzie :P A tu jeszcze możliwe, że się uda jakieś praktyki w jakiejś tam firmie mieć - w ramach oczywiście szkolenia, i być może papierek o umiejętnościach graficznych, blablabla... Ciekawie to wszystko wygląda, jeśli patrzę na to z wyprzedzeniem - wiadomo - papierków nigdy za wiele, i wszystko się może przydać...

Tymczasem mam już obiecaną pracę. Tj. tak dokłądniej staż, więc kokosów z tego nie będzie, ale tym się akurat nie przejmuję, bo w takiej dziedzinie, która będzie ładnie wyglądała w CV, głównie opieka nad sklepem internetowym pewnej firmy... Obiecane jest, ale czy się wszystko uda, to nie wiem... Trzymajcie kciuki, Kochani. A ja klikam na 'dodaj', wyłączam komputer i wychodzę na pociąg, co prawda jeszcze tyyyyle czasu. Pozdrówka!

2 października 2006, 12:46

c (2)

Trochę chłodniej już Liście nikną gdzieś To złota jesień upragniona

Cytat, bo to u góry to cytat, pochodzi z piosenki Chcę przytulić Cię Marzeny. To tak, żeby nie było, że ja wymyśliłam (wymyślił pan Nalepa - gwoli ścisłości). Wiecie - prawa autorskie przede wszystkim!

Porozjeżdżali się ci moi znajomi po rozmaitych miastach Polski i... nad czym najbardziej ubolewam :P : nie ma komu komentować mojego bzdurnego pisania. Chyba muszę sobie poszukać nowej publiki, hihi. Żartuję sobie, przecież wiecie.

W piątek kończę szkolenie. I z jednej strony się cieszę, bo ranki stały się paskudnie zimne, a popołudnia w dalszym ciągu są ciepłe, i bądź tu człowieku mądry, jak się ubrać?! A tą drugą stroną jest to, że już nie będę siedziała legalnie nad photoshopem! Legalnie rozumiem w ten sposób, że bez wyrzutów sumienia, że np. nie siedzę nad matmą (nad którą nota bene ostatnio bardzo mało siedziałam i trzeba to naprawić). Ale za to, jak mnie te szkolenie rozkochało w PS'ie! No normalnie, nienormalnie jak na mnie! I tak, zrobiłam trzy tapetki + nową grafikę na stronę Dawida =) i to wszystko na zajęciach. Prowadzący, jak zobaczył, że umiemy photoshopa, to dał nam spokój :D I w rezultacie przychodziliśmy w ubiegłym tygodniu na zajęcia, pan Łukasz pytał, czy dziś "Robią państwo własne rzeczy?" i tak przez cały tydzień.
We wtorek i środę jestem na praktykach w jakiejś tam firmie graficznej, któa robi wizytówki, plakaty i takie tam. A w piątek egzamin (ciekawa jestem, jak będzie wyglądał) i w rezultacie dostaję dyplom stwierdzający, że posiadam zawód grafika komputerowego, co jak wiecie w moim przypadku jest mooocno naciągane, ale co się będę kłócić :D Jeszcze jakieś tam certyfikaty mają być, o maaakuuulaaatuuuro koooochanaaa! :)

Na miracelle.deviantart.com wrzuciłam nowe fotki - jeśli ktoś nie ma tam konta, a chciałby skomentować - może to zrobić w komentarzach tutaj.
Jem w jednej z ostatnich notek napisała, że jednym w lepszych sposobów na pozycjonowanie własnej strony jest m.in. wrzucanie linków do niej w różnych miejscach na tejże stronie. Brzmi mądrze :) Zresztą ona w ogóle jest mądra.

A dziś Dzień Nauczyciela! I z tego miejsca serdecznie pozdrawiam moją kochaną polonistkę :) i pana matematyka, i życzę im mnóstwa cierpliwości w stosunku do mnie :)

I jeśli już tak jestem przy temacie edukacji: ciągnie mnie ostatnio do niemieckiego. Ale, proszę, nie mówicie o tym babci mojej, bo powie: A nie mówiłam? Trza było się uczyć!. Poza tym ciągnie mnie też do angielskiego, hiszpańskiego i francuskiego. Łojejujeju.

A tak w ogóle to znowu się rozpisałam :/ W nagrodę wrzucam moje tapetki, co to je zrobiłam. Na tej z Anią Wyszkoni zdjęcie jest autorstwa Szymona Michalczyka, a zdjęcie te znajduje się w galerii na stronie Dawida


Ania Dąbrowska Ania Dąbrowska Ania Wyszkoni

CREDIT do polaroidów, brushe na tapce z Anią W. :)

14 października 2006, 21:02