I jeszcze raz o nauce będzie, choć w trochę innym wymiarze :)
Jako że uwielbiam nowe graficzne wyzwania - postanowiłam nauczyć się robić takie np. obrazki 01. 02. (gwoli ścisłości, prace, do których linki zamieszczam nie są moje!). Wyzwanie dość ambitne, jak na mój gust. Wczorajszy wieczór spędziłam na szukaniu tutoriali do vectorów, a dzisiejszy dzień spędziłam głównie na przerabianiu jednego (!) zdjęcia, którego i tak nie skończyłam (jak skończę, to zamieszczę :)). Cierpliwości, Ty najcenniejsza z cech! O tak... cierpliwości to mi brakuje, ale jak zobaczyłam, że z mojego dłubania coś wychodzi to od razu nabrałam większego zapału. I nauczę się vectorów choćby nie wiem co!
A dlaczego akurat vektory? Bo od jakiegoś czasu mam zastój w pomysłach na takie zwykłe, blendowe (czyli łączenie co najmniej dwóch obrazków i dodawanie różnych efektów) prace, a tu widzę szansę na nowe inspiracje i co ważne - nauczenie się czegoś nowego. To kolejny mój krok w stronę prostych (na pozór), ale niezwykle eleganckich layoutów, za jakimi wprost przepadam ostatnio! Do tego połączyć kodowanie stron zgodne ze specyfikacją - i... strona jak marzenie! Stety albo niestety jeszcze dużo mi brakuje do stron, z których byłabym zadowolona. Eksperymentuję na mojej stronce (bo na dobrą sprawę tylko tam mogę się wyżyć graficznie),ale wciąż nie jestem zadowolona z skórek (grafik, szablonów, czy layów - zwał jak zwał), które tam udostępniam, może kiedyś... Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, także nie wiem czy będę kiedykolwiek z siebie zadowolona ;) Fakt faktem, że coraz częściej myślę, że strony to to czym chciałabym się zająć kiedyś, więc póki co staram się zdobywać doświadczenie, które mogłoby wyglądać przyzwoicie, tudzież tylko zapełnić moje CV. Coraz poważniej zaczynam myśleć o przyszłości (a matura z WOSu, to już na 95% pewne! ;))
A tak na koniec to zachęcam do odwiedzenia mojej aktualnie ulubionej strony w sieci: Jemjabella. I kończę te graficzne wypociny :) Pozdrawiam!
ps. Trochę nie na temat: Jeśli Mandaryna wygra w Sopocie Bursztynowego Słowika to zwątpię w słuch Polaków, ona może co najwyżej dostać nagrodę Drewnianego Dzięcioła, bo do słowika to jej daleko. Na dobrą sprawę już wolę Dodę Elektrodę, przynajmniej dziewczyna potrafi śpiewać. A tak w ogóle to: GOYA i piosenka MÓJ WYMIATA!!! :] (ekhm... Kciuki trzymam również za pana Kiljańskiego, bo uwielbiam jego głos :))
31.07.2005 :: 20:57
Motonitka (80.53.246.210)
Z robienia stron idzie nieźle zarabiać ale i często zarywać noce. Życze powodzenia w nauce :D
24.07.2005 :: 15:40
natka (83.17.102.18)
spółkę - bardzo chętnie :D
23.07.2005 :: 21:52
ewka (83.30.4.30)
anyway: mnie zachwyca technika i precyzja wykonania tych obrazków, tym bardziej jeśli wiem ile to pracy kosztuje ;)
natka: to może kiedyś spółkę zawiążemy? co Ty na to? ;) potencjalna konkurencja i PHP, mySQL'e, FLASH'e i te inne? Też mnie przeraża, ale wszystko przed nami - jesteśmy młode, mamy mnóstwo chęci, uda się, w to akurat wierzę (muszę, bo nie mam innego pomysłu na życie).
A vektory... to chyba kwestia cierpliwości, bo dzisiaj ich nie tknęłam - fakt, że mnie po południu nie było, ale skończę tę beznadziejną 1 pracę - i nauczę się, choćby nie wiem co! :]
22.07.2005 :: 23:14
natka (83.17.102.18)
zgadzam się jeśli o Goyę chodzi :))
a jeśli o vektory chodzi - też bym chciała i to bardzo, ale chyba jeszcze daleko mi do tego... narazie za wysokie progi na moje nogi :] ale też myślę i to coraz poważniej o tym, żeby swoją przyszłość związać ze stronami i grafiką. kto wie, może się uda :) chociaż jak czytam o tym, co potrafi moja potencjalna konkurencja, to trochę się martwię o moje skromne umiejętności :(
22.07.2005 :: 22:59
anyway (83.24.89.231)
wiesz jak to sie mówi, jakie potrzeby takie i ich zaspokajanie, wniosek? być może juz takie nasze społeczeństwo...
ps. mnie ani jedna ani druga nie przypadla do gustu