Ugrzęzłam. Absolutnie ugrzęzłam. Wciągnęło mnie, jak tylko TO potrafi wciągnąć. Tydzień temu odbyła się premiera szóstej części przygód Harrego Pottera. Po angielsku niestety. Tego samego dnia wydawnictwo Media Rodzina oświadczyło, że w Polsce Fani dostaną w swoje żądne przygód tego czarodzieja łapki przetłumaczoną książkę... 28 stycznia. Porażka. Absolutna porażka. Ale Polacy się nie dadzą, wzięli się za tłumaczenie, nazywane "pirackim". Fakt faktem, łamiemy prawo (ci, którzy publikują i tłumaczą, i ci którzy czytają), ale co ja mogę za to?! Mam przeczytane 9 przetłumaczonych rozdziałów... i wariuję KIEDY BĘDZIE CIĄG DALSZY?!?!?! Luuuudzie!!! Wściekam się i śmieję przed monitorem, prawie tak, jakbym miała w rękach opasłe tomisko... Rowling... jesteś nieziemska!
I w ogóle nie wiecie nawet ile mnie kosztuje, żeby nie podzielić się tutaj tym, co już przeczytałam. Ale ktoś może mieć więcej cierpliwości ode mnie i sobie nie życzy wiedzieć przed 28 I 2006. U mnie już przesądzone jest, że ja nie wytrzymam ;)



Komentarze:

01.08.2005 :: 20:48
Alex (212.122.212.77)

To ja z tych "cierpliwych"... -_- Jak? Staram się nie myśleć :P Ew. czytam poprzednie tomy :D Tak, czasem potrafię być wytrwała w postanowieniach... czasami......

31.07.2005 :: 20:59
Motonitka (80.53.246.210)

Za Harrym Potterem nigdy nie przepadałam i nigdy nie bede (choć nigdy nie mów nigdy ;)) Ale jakbym miała tak długo czekać to też bym wolała przeczytać nielegalnie (kto w tych czasach jest jeszcze uczciwy)

« Powrót