Blisko... Coraz bliżej!
I w sumie się cieszę, że wydarzenia majowezbliżają się wielkimi krokami, choć za dwa tygodnie o tej porze będę walczyć ze skręconym z nerwów żołądkiem - jestem pewna, że po polskim już jakoś pójdzie. A polski de facto jest dla mnie najważniejszy i o dziwo, na przekór wszystkiemu i wszystkim twierdzącym, że dla mnie to będzie pestka, naprawdę się boję. Nie wiem czy będę miała wystarczająco dużo szczęścia i wiedzy w głowie, o którą jakoś tak niezbyt chciało mi się dbać w poprzednich latach, ale to cii... Aktualnie jestem na pozytywizmie, czytam streszczenie "Potopu" i walczę z sennością. Nie znoszę Sienkiewicza! Ale pocieszam się, że pewnie skoro dali Potop w zeszłym roku, w tym sobie darują. Jeśli chodzi o angielski to będzie loteria... Albo usłyszę kluczowe słowa w listeningu albo nie. Moje rozumienie ze słuchu to jedna wielka komedia (na poziomie rozszerzonym oczywiście... podstawowy mógłby być tak banalny, jak na próbnej ;)), a WOS? Ulala... Muszę napisać nie gorzej niż 70% (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) - nie lubię być pod presją. Pamiętajcie: Mazowiecki, Bielecki, Olszewski, Suchocka, Pawlak, Oleksy, Cimoszewicz, Buzek, Miller, Belka i Marcinkiewicz - tak, tak... Ewa się uczy premierów III RP, choć jakby się ktoś uparł, powiedziałby, że pan Kazimierz to już IV RP ;) A najbardziej się boję pytań o "roztomajnte" organizacje, które są moją piętą achillesową. Ech, będzie dobrze! :)
Oj tak, tak. Jestem monotematyczna z tą maturą. Pocieszam się tylko, że w czerwcu już będzie po wszystkim :) Niestety moje ustne maturki przypadają na 22 maja (polski) i 31 (ang) :/ I co mi po kończeniu pisemnych 8 maja?!
Święta były cudowne... Głównie przez wszystkie piękne wydarzenia w kościele. Nie wyobrażam sobie, żeby któreś z nich opuścić... Pozwalają choć trochę przybliżyć się do głębi świąt, zrozumieć, że wcale nie chodzi o kolorowe jajka, o baranki i kaczki (miały być chyba kurczaczki?! :D) w rzeżuszce (w smsach z błędem ortograficznym...), o piękną pogodę i o jakże popularne powiedzenie "Święta, święta i po świętach...". Nie dziwię się ludziom, którzy Wielkanoc postrzegają tylko jako jakiś przymus święcenia jajek lub kilka dni wolnego, że nie lubią tych świąt. A one naprawdę są piękne... Oczywiście, nie każdy musi to rozumieć, być wierzący, nie każdy musi chodzić do kościoła, w końcu wolna wola i te sprawy... Wielu zarzuca swój brak wiary księdzom, którzy są obłudni i myślą tylko o kolejnych samochodach. I oczywiście uogólniają zupełnie niesprawiedliwie. Nie chcę usprawiedliwiać nikogo, bo wiem, że wielu jest księży odpowiadających temu opisowi w 100%, ale myślę, że jest mnóstwo tych, którzy naprawdę się starają i są z powołania... Na pewno takim przykładem mogą być księża z mojej parafii... Ale nic to... Za bardzo się rozpisałam :)
A na koniec maluteńka hmm... Apostrofa? Eee... Chyba nie ;)
Magduniu moja droga z komentarza pod notką z 21 lutego, prawdopodobnie z Wałbrzycha... Dziękuję Ci za przemiły komentarz i pozdrawiam cieplutko :) :>
Głupia i ześwirowana:
E.
ps. Wracam do Potopu, jeszcze tylko z 10 stron a4 ;) Buziole ;)
03.05.2006 :: 17:01
jakis-cel (212.122.212.77)
wszyscy od dłuższego czasu monotematyczni są... heh... ja te święta też jakoś dziwnie mocno przeżyłam... i co do księży też się zgodzę...
18.04.2006 :: 23:20
Firletka (80.53.65.34)
nom, ja też się morduje z wosem i polskim, z tym że to drugie - to głównie ustny...
a ble ;)
18.04.2006 :: 15:20
Motonitka (83.19.90.58)
Ja powoli zaczynam wpadać w panike,że nic nie umiem więc do roboty Grażynka :P Nie martw sie razem będziemy sie stresować. Trzymaj sie cieplutko i do zobaczenia jutro ;)
18.04.2006 :: 15:09
anonimowy (83.18.79.74)
U mnie matura za dwa lata i zresztą niespieszno mi do niej z wiadomych powodów. Poza tym znając moją skłonność do panikowania nie wytrzymam psychicznie, dlatego wyobrażam sobie jak musisz się czuć i życzę powodzenia.
18.04.2006 :: 14:58
coctail (ownlog.com)
potop mi sie smiesznie kojarzy
bo wlsnie w zeszlym roku pisalam o nim maturke zupelnie nie znajac tresci
przerobilam wszystkie lektury ale na to zabraklo mi czsu
zdalam
w tym roku napewno potopu nie bedzie bo byl w zeszlym roku wiec daj sobie z nim sposoj