Ay, ay, ay... Dzień zero (czyli 11 lipca, wtorek) zbliża się wielkimi krokami i gdybym mogła mieć siedmiomilowe buty, zrobiłabym natychmiastowy krok do wtorku, żeby już tylko wiedzieć. Niestety (po raz pierwszy to przyznaję!) moja intuicja ostatnio ma zawsze rację, a teraz moja intuicja mi mówi, że wyniki z matury będą fatalne. Tak fatalne, że na lody popołudniu (obiecane przez rodziców), to ja żadnej ochoty mieć nie będę. Bo czy nie wstydem będzie 40% z rozszerzonego wosu? Ja wiem, że Was, drodzy czytelnicy, g* to wszystko obchodzi, ale komuś się wyżalić muszę, więc niech to będzie mój własny ownlog (masło maślane). Oj jakbym się chciała martwić tylko na zapas! Wiecie co jest najgorsze? Ta pozycja prymuski (nie potrafiłam znaleźć właściwszego słowa), którą sama sobie stworzyłam, a która wyklucza jakiekolwiek porażki w moim edukacyjnym życiu. A na dodatek nie wiem czego chcę. I jeszcze jest tak ciepło, i w ogóle...
Czy na te odbieranie wyników to obowiązuje jakiś bardziej elegancki strój? I czy mogę okupować sekretariat już od godziny 7 - eee... przesadzam - 8 rano?
Umrę. Z pewnością umrę. I będzie koniec świata (jak to pewien osobnik powtarza namiętnie - pozdrawiam! ;>)
I czy ktoś wie, kiedy to ja się nauczyłam pić tyle wody???
11.07.2006 :: 14:52
Martyna(Tyna) (80.53.99.202)
No to pochwal się, że zdałaś :)))
Pozdrawiam.
09.07.2006 :: 16:35
GrzEla (195.136.99.158)
Prymuski mają to do siebie, że zawsze panikują. A jak przychodzi co do czego to okazuje się, że i "tym razem" te nerwy nie były potrzebne, w Twoim przypadku też tak będzie! Podpisuję się pod Tyną: MATURA TO BZDURA ;-)
============================================================
www.GrzEla.glt.pl
08.07.2006 :: 10:36
A. (212.122.212.77)
zgaduję - nauczyłaś się całkiem niedawno, jak i ja....
co do matury to rozumiem... a masła maślane lubię... :) nie wiesz, czego chcesz? oj, to gorzyj... ale skoro zaraz potem dodajesz o ukropie... to ja Ci coś powiem.... TERAZ to jo tysz ni wjym, czego chcę... -_-' teraz to chyba nikt nie wie... teraz to chyba nikt nie umie myśleć... szczerze współczuję oczekiwania na wyniki... i jestem dobrej myśli... 3m się...
08.07.2006 :: 00:35
Martyna(Tyna) (80.53.99.202)
Co Ty gadasz.. Nie umrzesz..
Tzn może tak - kiedyś na pewno, ale jeszcze nie teraz;)
A wyniku matury będą dobre.. Nie ma się czego bać!!
Wkońcu matura to bzdura ;-)
Pozdrawiam raciborzankę