Zdałam. Dla niektórych sam ten fakt jest najważniejszy.
Intuicja jednak miała rację i tyle tylko powiem. Jestem arcyobiektywna, tak bardzo obiektywna jak tylko potrafię. Bo naprawdę nie ma się czym chwalić.
I tylko sobie myślę, że tak miało być. Że to ma być moja lekcja pokory. A egzamin z dojrzałości będę zdawała odtąd codzień przez najbliższy rok. Do momentu, kiedy w lipcu 2007 dowiem się, że dostałam się na wymarzone studia. Wtedy będę mogła powiedzieć, że dojrzałam, że zdałam maturę tak, jak chciałam.
05.08.2006 :: 12:04
jakis-cel (83.15.228.131)
3maj się... wiem jak się człowiek w takim momencie czuje... :/ ale uda Ci się mimo to... zobaczysz... :)
13.07.2006 :: 17:38
Martyna(Tyna) (80.53.99.202)
I gratuluję ;-) Wiedziała, od początku, że ze zdaniem nie będzie problemu.
"Do momentu, kiedy w lipcu 2007 dowiem się, że dostałam się na wymarzone studia" - dlaczego dopiero za rok... ?