c (0)

Niezbyt najmilszy miałam ranek. Szpitale działają na mnie paraliżująco, przeraża mnie myśl, że miałabym się w nim znaleźć choćby na jeden dzień, a tymczasem nic nie wiadomo... Jedno jest raczej pewne, że 1 września nie zacznę nowego roku szkolnego razem z klasą moją, chyba że uda mi się wrócić ze szpitala na dziewiątą. Będę miała założony w czwartek taki jakiś aparacik, który ma zapisywać pracę mojego serca przez 24h, o 8:15 mam się stawić na Gamowskiej. Nie rozumiem po co te wszystkie badania, skoro ja się dobrze czuję?! Już rok odkąd wymyślono u mnie arytmię i latam do lekarza wte i we wte. Boję się... Nie wiem czy w czwartek będę musiała zostać na te felerne 24 godziny w szpitalu, nie mam zielonego pojęcia o badaniu Holtera, mnie osobiście się wydaje, że mnie puszczą do domu, ale i tak piątek w szkole stoi pod znakiem zapytania. Nie ma to jak zaczynać maturalną klasę od nieobecności na pierwszych lekcjach... Moja wyobraźnia przy okazji robi swoje i nakręcam się coraz bardziej na jeden wielki pesymizm.

Tymczasem dostałam taką jedną piosenkę, która postawiła mnie na nogi przynajmniej narazie. A szczczególnie pewna minuta i siedemnaście sekund z tej piosenki. Wspaniałe wokalizy zapierające dech w piersiach, delikatne szepty... Tak naprawdę to nie znajduję odpowiednich słów, żeby to opisać. Za każdym razem kiedy kończę słuchanie, czuję się lekko wyczerpana, może przez te emocje właśnie... Dziękuję Wam za to, że się do tych emocji przyczyniliście... I mam nadzieję, że za miesiąc będę mogła powiedzieć dokładnie o jaką piosenkę chodzi i że sami będziecie mogli ją usłyszeć...

26 sierpnia 2005, 17:43

c (1)

Cały dzień sobie błądzę po różnych prywatnych stronkach - angielskich. Polskie homepage'e zaczynają powolutku wyrastać jak te grzyby po deszczu, więc nie jest ich znowu aż tak dużo. I te angielskie stronki - wiadomo, jedne lepsze, inne gorsze. Przede wszystkim szukam jakichś inspiracji co do swoich grafik, ale w większości napotykam na strony, których grafika bazuje na blendzie (połączonych kilka zdjęć, obrazków i okraszonych efektami różniastymi) i dwóch kolumnach. Blendy są całkiem - całkiem. Mnie się jeszcze nie udało takiego zrobić, z którego byłabym zadowolona. Zresztą czuję jakieś braki w dziedzinie wyobraźni graficznej, same umiejętności nie wystarczają mi niestety. I tak jest dużo lepiej niż miałabym rysować na kartce na przykład. A takie talenta chyba też się przydają. W każdym razie te stronki mi się podobają, ale i tak moją "najulubieńszą" jest stronka Jem :). Może grafika nie jest przesycona efektami, ale jest czysta i estetyczna, no i te kodowanie!!! O tak, Ewci się marzy tak skodowana stronka (choć nieskromnie muszę przyznać, że nie jest już tak źle ze mną ;) ale na laurach nie spoczywam, trza się edukować dalej).

Ostatnio słucham sobie nowej płyty (a w zasadzie mp trójek) Thalii - El sexto sentido, bardzo przyjemne dla ucha piosenki :) No i po hiszpańsku! A tak w ogóle to miałam powtórzyć (tudzież nauczyć się) czasy hiszpańskie przez wakacje. Oczywiście nie powtórzyłam :/ Dzisiaj sobie coś tam przypomniałam (preterito perfecto de indicativo = Present Perfect, preterito imperfecto de indicativo = Past Continuous, preferido indefinido = Past Simple i presente de subjuntivo, ale to już odpowiednika w ang nie ma). Jutro ruszam z rozkazującym (trybem, czasem, jak to się tam zwie, nie wiem ;)). Perspektywa następstwa czasów, bez znajomości ich przeraża mnie, więc trza się orientować, chociaż matury z hiszpana chyba nie będę zdawała, ach te lenistwo... No a później, tryby warunkowe, tych to nawet po ang nie kojarzę ;) Ale... co ma być to i tak będzie :)

28 sierpnia 2005, 21:55

c (3)

Znalazłam coś absolutnie bombastycznego!!! "Ev'ry night" i "Bo z dziewczynami" w wykonaniu Mandaryny ABSOLUTNIE NA ŻYWO!!! Tu macie linka: LINK (kliknij prawym przyciskiem myszki - Zapisz element docelowy jako...). Jakby przestał ten link działać, to piszcie w komentarzach, wrzucę na swój serwer. I przesyłajcie dalej! Trzeba zbojkotować Pomarańczę! Za to, że GOYI nie ma w Sopocie!!!

30 sierpnia 2005, 9:24