Jestem zrozpaczona. Jestem nic nie mówiąca. Jestem chrypiąca, kaszląca i... sama nie wiem jaka jeszcze. Dlaczego ja muszę być chora właśnie TERAZ? Kiedy zaczyna się najpiękniejszy dla mnie okres świąteczny w roku??? I co, i mam nie usłyszeć w tym roku przepięknego dźwięku wszystkich dzwonów i dzwoneczków, które harmonijnie brzmią przez kilka minut by umilknąć do soboty i dać się zastąpić przez kołatki...? Dla niektórych może się to wydawać idiotyczne, ale dla mnie moment ten jest zawsze niezwykle poruszający... Nie wiem co robić...
Podłączyłam internet bezpośrednio pod laptopa. Wcześniej musiałam włączać stacjonarny i wtykać kabel sieciowy, teraz mam modem multimo bezpośrednio przy lapie, mogę przez to dłużej siedzieć w nocy nie przeszkadzając Rodzicom w spaniu... I siedziałam wczoraj to 00:30... Najpierw trochę kodowania strony Loży, a potem usiłowałam napisać algorytm do jednego z zadań przygotowujących do kolokwium ze wstępu do programowania. Naprawdę nie wiem jak zaliczę ten sprawdzian :( Kompletnie mi to nie idzie...
Za oknem zima - załamuję się jeszcze bardziej...
Dostałam w nocy jedno zdjęcie i... zresztą sami zobaczycie niebawem...
20.03.2008 :: 13:00
Aneczka (83.4.127.135)
Oj,ja też chora leżę:/ Ale cóż zrobić:/:/:/ Ehhh...Zyczę zdrowia i pozdrawiam serdecznie!!!:)
20.03.2008 :: 09:45
motonitka (83.19.90.60)
Nie załamuj się,jak to najpiekniejszy okres dla Ciebie w roku to idź posłuchaj dzwoneczków, zostając w domu z pewnością lepiej się nie poczujesz,a będąc w kościele jeszcze się uśmiechniesz. "zdrowie przede wszystkim,ale nie ponad wszystko" :) I czekam cierpliwie z Tobą,aż się pochwalisz. Pozdrawiam cieplutko :* Wracaj do zdrowia :)